Praca

Dziś ostatni dzień w pracy….

Dziś ostatni dzień w pracy. Dajcie tak ze 3 plusy na przeżycie bo niby zmiana, ale z drugiej strony mam mega sentyment i czuję jakiś taki smutek.

pokaż spoiler I mega turbo giga kaca nie z tej planety, ale to już osobna historia

#pracbaza #praca #zmianapracy #kac

Praca

Sposób na zdobywanie niewolników – lojalki.

Jako że mój temat odnośnie Janusza byznesu ma dość spore zainteresowanie, odzew jest zarówno pozytywny jak i negatywny (bo jestem cham i prostak) chciałbym tym razem napisać o pewnej firmie, tak żeby ostrzec potencjalnych pracowników przed nią. Firma to jeden z większych polskich graczy na rynku…

Praca

Kurła. Jestem do tego stopnia…

Kurła. Jestem do tego stopnia nieśmiała i skrępowana, że w nowej #pracbaza jak dali mi do wysłania list, to znaczek poszłam zamoczyć do umywalki.
Niezłą beczkę ze mnie pocisnęli xD

#praca #zalesie może trochę #logikarozowychpaskow

Praca

#praca #pracbaza #rekrutacja…

#praca #pracbaza #rekrutacja #hr #inzynierserwisu
Pani się nie poddaje, wysłała ofertę 24.06 oferta generalnie słaba a plusami miał być kurwa młody zespół xD Oczywiście ani słowa o kasie, toteż olałem to nic jej nie odpisując (hr stajl oddzwonimy #pdk xD )

Gwarancja wcześniejszego szkolenia, umowy o pracę, zwrot wszelkich kosztów podróżowania. Dodatkowo dofinansowanie do ubezpieczenia na życie i opieki medycznej.

xDDDDDDDDDDDDD

Praca

Mirki, ostatnie dwa dni to…

Mirki, ostatnie dwa dni to była po prostu jakaś karuzela spierdolenia.
Ale może od początku.

Byłam wczoraj ze znajomymi z Niemiec na piwie na bulwarach wiślanych. Jako że nie ważę zbyt dużo to było dosyć łatwo żebym po prostu się upiła. W trakcie imprezy znajomy wiedząc, że bardzo chciałam spróbować LSD dał mi jedno, które mu zostały. Wzięłam, schowałam, dostałam instrukcję żeby zostawić na jakiś wolny dzień, najlepiej też żeby ktoś mnie pilnował.

Lekko wróciły mi wspomnienia w momencie w którym wracałam ze znajomym do domu, miał autobus za jakąś godzinę, więc przyszedł jeszcze do domu ze mną. Wypiliśmy po piwie, a ja niewiele myśląc wzięłam kwas. Przyznam się szczerze że nie wiem co miałam w głowie, następnego dnia do pracy, ale okropnie wierzyłam, że nic mi nie zrobi, pewnie nawet nie poczuję.

Znajomy poszedł na autobus, ja poszłam do swojego pokoju, zaczęłam słuchać muzyki i zobaczyłam jakieś światełko na klamce od okna. Nie wiedziałam skąd się wzięło, machając ręką przed nim nie gasło. Myślałam, że to wszystko, że już nic więcej nie zacznę widzieć. Więc po prostu położyłam się i zamknęłam oczy.

No i fraktale zaczęły mi fruwać przed oczyma, pomyślałam, że za 8 godzin idę do pracy i mnie po prostu zgięło. Odzyskałam świadomość około godziny 6. Wzrok na czerwono, czułam się jak na imprezie techno. Ale byłam pewna że do 10 jeszcze mam chwilę i mi przejdzie. Nie przespałam tego dnia ani minuty, o 9 wzięłam prysznic i poszłam do pracy.

W drodzę jedynie zwracałam uwagę na samochody, że projektanci takich samochodów są wspaniali. Naprawdę podziwiałam je. Nie miałam omamów wzrokowych, po prostu czułam się jakoś dziwnie.
Dotarłam do pracy, przywitałam się ze znajomymi i zasiadam do komputerka. Wtedy do mnie dotarło że nie wiem jak pracować, jak żyć. Nie potrafiłam zrobić żadnej czynności wymagającej nawet 40 iq. Ciąglę słyszałam, że ktoś mnie woła.
Myślałam, że to mój szef za którymś razem i wstałam. Podchodzę i pytam już nawet nie wiem o co. Chyba że mnie wołał? Podobno zaczęłam mówić straszne bez sensu rzeczy. Od razu zauważył, że coś jest nie tak, a że w dodatku jest turbo chujem to kazał mi chuchać. Na dobrą sprawę nic, bo pijana już definitywnie nie była.

Jak się zataczałam stojąc (!) po prostu kazał mi wypierdalać do domu wyzywając od ćpunek. Właśnie się obudziłam, na telefonie sms że mam jutro zabierać swoje rzeczy.

I kurwa bardzo dobrze, i tak miałam dosyć tego janusza biznesu.
PS. nie szuka ktoś programistki na backend w #warszawa ?

#pracbaza #praca #januszebiznesu #narkotykizawszespoko #logikarozowychpaskow

Praca

#anonimowemirkowyznania Ale…

#anonimowemirkowyznania
Ale jestem spierdolony… Nie nadaję się do żadnej pracy, serio. Mam gównostudia, które nic nie dają, poza tym żadnych wartościowych kwalifikacji. Bo umienie w komputer i angielski nikomu nie imponują w tych czasach. Chciałbym po kilku latach spędzonych w piwnicy zacząć żyć, ale boję się. Tak patrząc na mnie z boku to na pierwszy rzut oka jestem typowym normikiem, takim przeciętnie dynamicznym, ale jak przychodzi do podjęcia pracy to wychodzi ze mnie spierdolenie. Było już tak wcześniej. Jak patrzę na oferty pracy, to praktycznie nigdzie się nie nadaję. Chyba że do smażenia frytek, ale ile tam zarobię? Za minimalną utrzymam się tylko mieszkając z mame. A chciałbym się przenieść ze swojego zadupia z Polski Z do dużego miasta, nawet babcia powiedziała że jak znajdę robotę to da mi na wynajęcie pokoju i na pierwszy miesiąc.
O pracy biurowej nawet nie myślę, chociaż wg mirków do korpo z angielskim biorą od ręki. Ale nie wierzę im. Zresztą jak patrzę na te ich wymagania, to tam trzeba być bardzo dynamicznym, a oprócz tego świeżo po studiach. Zwykłej pracy biurowej też nie dostanę, bo wymagają doświadczenia i dynamiczności. Jest dużo ofert na słuchawkę, ale z moim spierdoleniem umarłbym ze stresu po tygodniu takiej pracy. Jest też wiele ofert dostawcy itp., nawet mam prawko, ale co z tego jak w życiu wyjeździłem może ze 2000 km i w tym roku przejechałem może 100 km; bałbym się jechać po dużym mieście. Do prac technicznych mam dwie lewe ręce. Zostaje mi praca fizyczna, na magazynie lub na produkcji. Niestety to nie dla mnie przez problemy z plecami. Tzn. gdyby to była jakaś lekka robota na dwie zmiany (bo nocek nie przeżyję, dawno temu tak trochę pracowałem i byłem wrakiem człowieka – najgorsze 3 miesiące ever) to chyba bym dał rady, ale nikt w takiej robocie nie będzie się ze mną cackać. Ehh…
To jest prawdziwe spierdolenie, a nie jakieś tfwnogf. Nie widzę dla siebie ratunku, za stary jestem by ktoś dał mi taryfę ulgową. Nie wiem skąd się wzięło moje zjebanie. Chyba przez to, że byłem zdolny i nie musiałem uczyć się po szkole, przez to nie wyrobiłem sobie nawyku nauki, a oprócz tego mieszkanie w zadupiu tragicznie wpłynęło na rozwój social skilli. Chciałbym móc znaleźć taką pracę, żeby móc w niej iść do przodu, powolutku, ale nie dla psa kiełbasa. Pewnie skończy się tak, że będę kolejnym robakiem na emigracji.
#przegryw #spierdolenie #pracbaza #praca

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży

Praca

Jestem notariuszem i dziś…

Jestem notariuszem i dziś zamykaliśmy zakup hal produkcyjnych za ponad 5 mln.

Kiedy przyszło czas na podpisy jak zawsze mówię: poproszę tutaj dwa podpisy. Jako, że ten klient zawsze lubił zdrabniać pewne słowa i ogólnie świetny z niego gość, to zamiast powiedzieć: poproszę dwa podpisiki powiedziałem poproszę dwa podpiŚki XD

Masakra, muszę to rozchodzić( ಠ_ಠ)

#prawo #pracbaza #historiezzycia #najgorzej #gownowpis #praca #firma

Praca

#anonimowemirkowyznania…

#anonimowemirkowyznania
Zastanawiam się, czy odejść z pracy. Zarabiam 2400 na rękę. Dorabiam tu i tam, czasami nawet w weekendy żeby dobić do 3-4k, ale wówczas pracuję w trybie 8:00 – 21:00. Praktycznie nie mam życia i chodzę wykończony. W pracy głównej brak perspektyw na awans (po kolejnych trzech latach pracy miałbym może 2800). Ciągnę tak już od czterech lat. Chciałem rzucić pracę (którą jestem już zmęczony – chciałbym odmiany), ale nie wiem. Chyba się boję.

Z jednej strony frustruje mnie praca za taką kasę. Żyję raczej oszczędnie, ale jednocześnie mam świadomość, że jakikolwiek niestandardowy wydatek (dentysta, okulary, auto) rozpiernicza mój budżet do tego stopnia, że nie jestem już w stanie nic odłożyć.

1. Lubię pracować. Raczej nie nazwałbym się leniem.
2. Mam trochę ponad 40k oszczędności, ale nie chciałbym tego rozpieprzyć do cna, bo odkładałem tę kasę kupę czasu.
3. Mam mieszkanie. Nie mam kredytu.
4. Nie mam zobowiązań rodzinnych. Dziewczyna mieszka w domu ze swoimi rodzicami plus pracuje i się utrzymuje.
5. Brak sensownych umiejętności. Moje studia okazały się nieporozumieniem. Z sensownych to chyba język ang na poziomie C1 i prawko. Obsługa kompa jak przeciętny wykopowicz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co byłoby perspektywicznym wyborem? W tej chwili mógłbym zarabiać nawet mniej. Chciałbym się czegoś nauczyć oraz mieć potencjał wzrostu płacy po jakiś czasie do tych 4k, ale bez siedzenia w pracy po 12-13h. Zastanawiałem się też nad działalnością gospodarczą, ale nie mam wizji na działalność, na którą byłby popyt.
#praca #pracbaza #pieniadze

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kptant
Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie

Praca

Czy mam za duże oczekiwania…

Czy mam za duże oczekiwania chcąc zarabiać 3100 zł netto (niby mieszkanie bym miał z firmy ale takie chujowe i pewnie bym potem sam sobie coś wynajął) przy samodzielnym kierowaniu projektem budowy domków jednorodzinnych w Krakowie (sam bym ogarniał przy tym zamówienia, kontrolę pracowników i papiery- taki kierownik robót/ projektu i inż budowy w jednym) a oprócz tego załatwianie napraw gwarancyjnych i konserwacji na dwóch starszych inwestycjach, w których dzień zwłoki z naprawą usterki to milionowe kary? To ma być awans ze zwykłego inżyniera budowy, po roku pracy, uprawnień jeszcze brak..
Zaproponowano mi 2900 zł netto xD Myślę czy by nie złożyć w takim wypadku wypowiedzenia w tym tygodniu i nawet zaryzykować przestój z pracą, ale żeby zachować godność.. Mam rację czy jestem roszczeniowym millenialsem?
#budownictwo #praca #zarobki #pracbaza #krakow #inzynieria #pytanie

Praca

Jezu, dostałem do ogarnięcia…

Jezu, dostałem do ogarnięcia firmowego lapka, na którym jest Intel Sratom i 32GB eMMC XDD
Kto kupuje Krugera&Matza jajebix

pokaż spoiler jeszcze 3,5h ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#komputery #zalesie #japierdole #gownowpis #praca #pracbaza